top of page
Szukaj

Kryzys demograficzny: Zagrożenie czy szansa? Hedonizm czy twarde stąpanie po ziemi? Zadanie dla kobiet czy polityków?

  • Joanna
  • 19 sty
  • 4 minut(y) czytania

Minilekcja inspirowana książką Katarzyny Tubylewicz pt. „Nie czekam na szklankę wody. O świadomej niedzietności."



1. Czy wiesz, jaki związek z rozmową o bezdzietności ma zdanie z tytułu książki: Nie czekam na szklankę wody? Jak byś to wytłumaczył(a)?


2. Czy znasz te wyrażenia? Możesz poszukać ich znaczenia i cech gramatycznych np. w Wielkim słowniku języka polskiego.


  • podjąć decyzję o ….

  • doświadczać przemocy

  • niż / wyż demograficzny

  • podołać czemuś

  • źle / dobrze coś znosić

  • narażać kogoś na coś

  • nadawać się na…

  • zarzucać coś komuś

  • podważać czyjeś zdanie / opinię

  • wymykać się spod kontroli


3. Poniżej znajdziesz mój tekst wzbogacony cytatami z książki. Staram się w nim streścić główne myśli Autorki.


Temat wydaje mi się ważny. Po pierwsze dużo się o nim mówi, bo dotyczy naszej przyszłości. A po drugie – a to może nawet jest ważniejsze – wywołuje niezdrowe emocje, czasem agresję, której doświadczają głównie kobiety.

Mam nadzieję, że praca z tym tekstem będzie dla Ciebie ciekawa, będzie okazją do chwili refleksji o jakości publicznej debaty na ten temat i wzbogaci Twoje słownictwo o potrzebne i ciekawe wyrażenia, które pojawiają się w dyskusjach na ten temat.

Może też coś Cię w nim zaskoczy …

Tekst jest dosyć długi. Daj sobie czas.

Zaparz sobie ulubioną kawę / herbatę / inny ulubiony napój.

Nasyp na talerz orzechy włoskie.


Miłego czytania 😊


Uczestniczyłam niedawno w bardzo ciekawym autorskim spotkaniu Katarzyny Tubylewicz, poświęconemu jej najnowszej książce pt. „Nie czekam na szklankę wody. O świadomej niedzietności”.


Jak wszystkie reportażowo-eseistyczne książki tej Autorki, ta również zachwyciła mnie wnikliwością analizy problemu, któremu się przygląda.


Jej szerokie spojrzenie na demograficzny problem wynikający z coraz częściej podejmowanej przez kobiety w różnych krajach decyzji o nierodzeniu dzieci pokazało, z jak wieloma aspektami współczesności łączy się to zagadnienie, które w mediach sprowadzane jest do lenistwa, wygodnictwa czy egoizmu kobiet.


Co wpływa na decyzje kobiet


Katarzyna Tubylewicz rozmawia z kobietami, pytając o przyczyny podjęcia przez nich tej decyzji.

„Chór kobiet”, któremu w swojej książce daje głos, tworzy obraz współczesności z jej negatywnymi, ale również i pozytywnymi aspektami.

Nie chcą mieć dzieci kobiety, które w dzieciństwie doświadczały przemocy, które pochodzą z rodzin dysfunkcyjnych.

Kobiety, które otrzymały różnego rodzaju diagnozy w dorosłym życiu i czują, że nie podołają macierzyństwu.

Kobiety, które obserwując swoich rodziców, zauważyły, jak nierównomiernie między ojca i matkę rozłożone były obowiązki związane z opieką nad dziećmi i jakie miało to konsekwencje w życiu matki.

Dla części posiadanie dzieci jest nie do pogodzenia z wybranym przez nie stylem życia.

Są i takie kobiety, które dzieci po prostu nie lubią, źle znoszą ich hałaśliwość i marudzenie.

Częstym powodem jest również świadomość katastrofy klimatycznej i strach przed tym, na co narażamy następne pokolenia.

Dla niektórych kobiet sama ciąża jest wystarczająco przerażającym stanem, żeby zdecydować się na bezdzietność.

Powodem bywa lęk przed potencjalną koniecznością samodzielnego radzenia sobie z problemami zdrowotnymi dziecka, których często system państwowej opieki zdrowotnej nie potrafi rozwiązać.

Znaczenie ma również niepewność finansowa, czy brak własnego mieszkania.


Polityka prorodzinna nie działa


Złożoność tego problemu powoduje, że niełatwo znaleźć sposób na jego rozwiązanie.

Sytuacja krajów z polityką „prorodzinną” pokazuje, że sytuacja ekonomiczna to nie jedyny powód spadku liczby urodzeń. W krajach tych, mimo pomocy ze strony państwa, demografia się nie poprawia.


Czy to na pewno jest kryzys?


Autorka zastanawia się, czy słusznie nazywamy to zjawisko „kryzysem” .

Próbuje na nie spojrzeć jak na szansę dokonania się w funkcjonowaniu społeczeństw mądrych zmian związanych z definiowaniem rodziny, modelem relacji międzyludzkich, postrzeganiem ról płci, wyznaczaniu cech kobiecości.

Pisze tak:


„Gorąca lawa wulkanu niedzietności rozlewa się po świecie, przynosząc pytania podstawowe. Na przykład: Czy każdy człowiek nadaje się na rodzica? A jeśli nie, to czy nie jest przypadkiem tak, że świadoma niedzietność jako odmowa bycia rodzicem byle jakim albo niespełnionym to postawa głęboko mądra i etyczna, a nie hedonistyczna czy wynikająca z krótkowzroczności, co bywa niedzietnym zarzucane? I jeszcze jedno podstawowe pytanie: czym jest dziś kobiecość, skoro zdolność dawania życia nie jest już jej najważniejszym wyróżnikiem?”

„Status kobiety jako rodzicielki uczyniono kluczowym elementem jej życia. Określeń takich jak >>niepłodna<< czy >>bezdzietna<< używa się, by podważyć jakąkolwiek inną tożsamość. Termin >>nieojciec<< nie występuje w żadnej sferze społecznych kategorii.”


To zadanie polityków


Podkreśla, że ważne jest to, aby politycy wyciągnęli z tej sytuacji mądre wnioski i zajęli się tym, co do nich należy, zamiast obowiązkiem ratowania gospodarki i finansów państwa obarczać kobiety.

„Jedno jest pewne: kryzys demograficzny w tak zwanym zaawansowanym świecie zmusi społeczeństwa do przemyślenia na nowo i zreformowania wielu aspektów życia. Do zmian systemów emerytalnych, do uświadomienia sobie, że młodość trwa dziś znacznie dłużej niż do czterdziestki, a pełna siły i energii dojrzałość (oraz praca) możliwa jest także po siedemdziesiątce. Nie jest wykluczone, że wspomniana przez jedną z moich niedzietnych rozmówczyń koncepcja spędzania starości nie w domu starców, ale w kolektywie przyjaciół to niedaleka przyszłość.”


Problem z językiem


Autorka zwraca również uwagę na język, który stygmatyzuje kobiety. Szuka neutralnych słów określających te z nas, które nie zdecydowały się na macierzyństwo.


„Można mówić: bezdzietna lub niematka, ale brak słowa, które nie odnosiłoby się do tego, czego taka kobieta nie ma – nie ma słowa, które nie sugeruje w życiu nie matki kwestii braku.”


Nie mamy kontroli nad wszystkim, co przed nami


I na koniec podsumowuje:

„Jeszcze nie wiemy, czy to okres w historii ludzkości, po którym wszyscy rzucą się ponownie do intensywnej prokreacji, czy mamy do czynienia ze zmianą myślenia, po której nie będzie powrotu do tego, co było, czyli hegemonii pronatalizmu. Nikt nie zna przyszłości, dlatego tak cenna jest uważność na to, co tu i teraz. Kiedy staramy się zrozumieć i zobaczyć to, co jest, łapiemy dystans, nastrajamy się filozoficznie i przestajemy tak histerycznie bać się o przyszłość, która wymyka się wszelkiej kontroli i która nigdy nie jest taka, jak ktoś sobie wyobrażał. Jakaś będzie na pewno. Może lepsza?”


  • Jakie refleksje, uczucia wzbudziła w Tobie lektura tego tekstu?

  • Czy zdarzyło Ci się rozmawiać na ten temat po polsku ze znajomymi, rodziną?

  • Czy to była spokojna, pełna szacunku rozmowa?

  • Jakie słowa czy wyrażenia są dla Ciebie nowe?


    Może podzielisz się z mną swoimi refleksjami?


Spójrz jeszcze na to zdanie:


„I jeszcze jedno podstawowe pytanie: czym jest dziś kobiecość, skoro zdolność dawania życia nie jest już jej najważniejszym wyróżnikiem?”


  • Jak przetłumaczysz spójnik skoro na swój język w tym zdaniu?

  • Jakim innym polskim spójnikiem można by go zastąpić?


Powyższe fragmenty pochodzą z książki “Nie czekam na szklankę wody. O świadomej niedzietności” autorstwa Katarzyny Tubylewicz, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2025

Został wykorzystany w celach edukacyjnych zgodnie z art. 29 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.



 
 
 

Komentarze


bottom of page